Zabieg brzmi technicznie, a mechanizm jest bardzo prosty i opiera się na fizjologii, którą organizm zna od zawsze.
Jak to działa
Pod skórę podawana jest niewielka ilość medycznego dwutlenku węgla. Organizm odczytuje lokalny nadmiar CO2 jako sygnał niedotlenienia i reaguje odruchowo: rozszerza naczynia, zwiększa przepływ krwi i uwalnia z hemoglobiny więcej tlenu w tym miejscu.
Efektem jest lepsze ukrwienie, pobudzenie fibroblastów i przyspieszony metabolizm tkanki. To zjawisko nazywa się efektem Bohra.
Na co się stosuje
Na twarzy: cienie i zastoje pod oczami, szara cera palaczy, wypadanie włosów (skóra głowy), blizny. Na ciele: cellulit, miejscowe nagromadzenie tkanki tłuszczowej, rozstępy, obrzęki.
Szczególnie dobrze wypada przy cieniach pod oczami o naczyniowym pochodzeniu - tam, gdzie kwas hialuronowy nie rozwiąże problemu.
Czy to boli
Odczucie to ukłucie cienką igłą i chwilowe rozpieranie lub mrowienie w miejscu podania. Trwa kilkadziesiąt sekund i mija samo. Większość klientek ocenia zabieg jako dobrze znoszony, bez znieczulenia.
Po zabiegu może pozostać delikatne zaczerwienienie i wyczuwalne pod palcami powietrze w tkance - wchłania się w ciągu kilkudziesięciu minut.
Ile zabiegów
Standardowo 6-10 zabiegów raz w tygodniu, w zależności od wskazania. Przy cieniach pod oczami pierwsze efekty widać po 3-4 wizytach, przy cellulicie i rozstępach po całej serii.