Blizny po trądziku to jedno z najtrudniejszych zadań w kosmetologii. Radiofrekwencja mikroigłowa jest dziś najskuteczniejszym narzędziem, jakim dysponujemy w gabinecie.
Dlaczego blizny są trudne
Blizna atroficzna to ubytek - w miejscu stanu zapalnego zabrakło prawidłowej odbudowy kolagenu, a tkanka włóknista ściągnęła skórę w dół. Nie da się jej wypełnić od zewnątrz. Trzeba pobudzić skórę do odbudowy w konkretnym miejscu i na konkretnej głębokości.
Co robi RF mikroigłowa
Izolowane mikroigły wchodzą w skórę na zadaną głębokość (od 0,5 do 3,5 mm) i dopiero na końcu emitują energię o częstotliwości radiowej. Ciepło powstaje więc w skórze właściwej, dokładnie tam, gdzie leży blizna, a naskórek zostaje w większości oszczędzony.
Efekt jest dwutorowy: mikrouszkodzenie mechaniczne plus kontrolowany bodziec termiczny. Skóra odbudowuje kolagen, blizna spłyca się, a tekstura wyrównuje.
Jak przebiega seria
Zwykle 3-4 zabiegi w odstępach 4-6 tygodni. Skóra po zabiegu jest zaczerwieniona i lekko obrzęknięta przez 24-48 godzin, z widoczną siatką punktów przez 2-3 dni.
Kolagen odbudowuje się miesiącami - ostateczny efekt oceniamy 3-6 miesięcy po ostatnim zabiegu. To zabieg dla cierpliwych.
Kiedy trzeba poczekać
Przy aktywnym trądziku najpierw wygaszamy stan zapalny - zabieg na skórze z wypryskami może pogorszyć sytuację. Po odstawieniu izotretynoiny obowiązuje przerwa (zwykle 6-12 miesięcy, zależnie od dawki).
Skłonność do blizn przerostowych i keloidów wymaga ostrożności i testu na małym obszarze.